Jakość współpracy

Dosyć często ma miejsce sytuacja, w której ludzie są oceniani za to w ilu projektach wzięli udział, ale niekoniecznie za to jakiej jakości kontrybucję wnieśli do tych projektów.

#100

Wydaje mi się bardzo prawdopodobne, że to, jak daleko się posunęliśmy w rozwoju jako zwierzęta, jako gatunek zwierząt, jest w bardzo dużej części związany z abstrakcyjnym myśleniem i z umiejętnością zastanawiania się "co by było gdyby", ale też z komunikacją i współpracą.

Wie to każdy przedsiębiorca: na samym początku można być wolnym strzelcem, można być freelancerem, można rozkręcać działalność samemu, ale przychodzi taki moment, w którym
ilość rzeczy którymi możemy się zająć zaczyna być taka, że nie starcza nam czasu w ciągu doby - wtedy trzeba zacząć współpracować z ludźmi.

Przy okazji takiej współpracy, zawsze pojawia się temat dość wrażliwy, temat który sprawia, że ludzie nie lubią pracować w korporacjach, a mianowicie: jakość pracy w sytuacji, kiedy zespół ze sobą współpracuje. I dosyć często ma miejsce sytuacja, w której ludzie są oceniani za to w ilu projektach wzięli udział, ale niekoniecznie za to jakiej jakości kontrybucję wnieśli do tych projektów.

To wszystko rodzi sytuacje, w których kiedy kolega poprosi koleżankę o pomoc w projekcie, to mądry pracownik korporacji założy sobie, że to co dostanie od koleżanki/kolegi jako produkt będzie musiało być jeszcze przez niego poprawione, bo nie będzie wystarczająco wysokiej jakości. Rezultat tej pracy, efekt tej współpracy nie będzie wysokiej jakości.

Mam na myśli coś takiego, że dwie osoby ze sobą współpracują pisząc razem jedną umowę (czy też jedną dokumentację przetargową, czy jedną ofertę – jakiś jeden dokument) i bardzo często zdarza się, że zbliżając się do deadline'u dostajemy od kolegi coś, co jest niedokończone. Na przykład: prosiliśmy o to, żeby zostały uzupełnione jakieś akapity w tej umowie, a zamiast tych uzupełnień przychodzą komentarze w stylu:

przydałoby się, żeby tutaj zostało wpisane XXX.

To jest oczywiście wkład w ten projekt, ale to nie jest to, o co prosiliśmy. To nie jest to, co miało przyjść z powrotem. A czasu jest mało, bo deadline blisko.

Chciałbym namówić Was do tego, abyście w różnych dziedzinach swojego życia pamiętali o tym, że jeżeli jesteście o coś proszeni to bardzo ważnym jest to, żeby zrozumieć jakiego typu pomocy chce prosząca osoba. Czasami będzie chciała tych komentarzy a czasami będzie chciała od Was czegoś innego! Namawiam Was też do tego, żebyście alokowali sobie taką ilość czasu, żeby być w stanie przygotować produkt czy też kontrybucję wysokiej jakości.

Czyli po prostu... żebyście nie musieli się wstydzić za swoją pracę.

Autor

Zmiana jest wartością. Mądra i cierpliwa praca również. Pracuję jako menedżer (HR, projekty, operacyjny), uwielbiam aplikacje pomagające produktywnie pracować i na dodatek jestem vloggerem.

 

Komentarze