Czy Polacy sa rozwinięci? Środa, 14.11.2018

Czy Polacy są rozwinięci?

  • MJ DeMarco "Unscripted" to bardzo dobra książka!
  • Producenci rzeczy tworzą nad-rzeczywistości, które sprawiają, że chcesz kupować ich towary.
  • Samochód to tylko rzecz ułatwiająca przemieszczanie z punktu A do B. To nie jest znak przynależności do jakiejkolwiek grupy społecznej.
  • Może Polska jest krajem rozwiniętym, ale Polacy nie są rozwinięci.

Napisz: jerzy@bezedycji.pl // Tweetnij: @jerzyrajkow

Słucham sobie właśnie w samochodzie MJ DeMarco „Unscripted" -audiobooka.  Jeżeli tego będziesz słuchała w przyszłości Heleno moja córko, to pamiętaj, że jest to dobra książka i twój tata mówi Ci, że warto ją przesłuchać do końca, o ile jak już będziesz starsza to nie będzie jakichś metod ładowania wiedzy do głowy w inny sposób niż poprzez słuchanie albo czytanie. Natomiast MJ DeMarco - bardzo Fajna książka - taka myślę, że dla osób, które sobie żyją i  im się wydaje,  że wiedzą jak działa świat, i im się wydaje, że mają wybór w życiu itd. To jest taka dobra książka do posłuchania, albo do przeczytania, żeby sobie otworzyć oczy i pewne mechanizmy zrozumieć. Polecam, jestem na razie na samym początku 10% ale petarda. Uprzejmie was informuję, że MJ DeMarco jest genialny! Słucham tej książki i jest super! Już dawno żadna książka mnie  nie napełniła taką radością! I to wszystko o czym On tam opowiada to jest prawda. Z tą prawdą to miałem ostatnio takie odczucie gdy czytałem Essentialism Grega McKeown-a  też inna bardzo fajna książka, którą Ci polecam. MJ DeMarco mówi np. coś takiego, z czym ja się bardzo dobrze identyfikuje mówi, że producenci na świecie, producenci różnych rzeczy takich jak samochodów, ubrań, tworzą tzw. Hiper-reality tworzą rozszerzone rzeczywistości takie nad- rzeczywistości, które mają sprawić, że ludzie zaczną kupować te rzeczy. To jest coś co się nazywa brandingiem albo marketingiem i np. marka samochodów Mercedes komunikuje coś - jeżeli masz mercedesa to jesteś jakiś, jeżeli masz lamborghini to jesteś jakiś, jeżeli masz toyotę to jesteś praktyczny, a jeżeli masz starego rozwalającego się szesnastoletniego citroena berlingo tak jak ja, no to właśnie to kim jesteś? Ja podchodzę tak jak MJ DeMarco do tematu samochodów i w ogóle do tematu innych rzeczy, które posiadam a mianowicie jeżeli potrzebuje się przemieścić z punktu A do punktu B. Kiedy czułem potrzebę kupienia sobie samochodu to poszedłem i kupiłem dwunastoletniego citroena czy jedenastoletniego, bo miał odpowiednią przestrzeń bagażową, której potrzebowałem do wożenia sprzętu muzycznego bo przejeżdżał z punktu A do punktu B.

I teraz co się działo dalej. Miałem taką sytuację, że kiedyś jechałem z kolegą z pracy tym samochodem i go podwoziłem do domu, ten kolega był po prostu w szoku, że ja jeżdżę takim starym samochodem i nie dość, że jest on stary, to nie jest to stare audi czy stare bmw, które komunikowało by mu pewne rzeczy, które on chciał wiedzieć, które jakoś łączyłyby się z tym czym ja się zajmuję w życiu, gdzie mieszkam itd. Tylko dlaczego to jest citroen? Dlaczego to jest dostawczak? Nie mieściło mu się to w głowie, bo ten kolega siedział w takiej nad-rzeczywistości. A ja nie. Ja potrzebuję po prostu samochodu żeby jechać z punktu A do punktu B.

Tak się wszyscy ostatnio w środowisku biznesowym, ale nie tylko zachwycają tym, że WOW jakaś tam Agenda Światowa uznała Polskę wreszcie, że jest to kraj rozwinięty. Ja natomiast uważam, że Polska wcale nie jest krajem rozwiniętym, w sensie może jakieś tam markery ekonomiczne na to wskazują, natomiast ludzie absolutnie jeszcze w Polsce mają do przejścia  niesamowite odległości żeby  uznać, że są rozwinięci.

Taki bardzo prosty przykład: jadę sobie do pracy na autostradzie jest korek, trzy pasy samochodów przez 5 km i toczą się w tempie 10 km/h. Jadę środkowym pasem, chciałbym zmienić pas na prawy, po to żeby zjechać z tej autostrady, no bo w końcu dojeżdżam do miejsca, w którym muszę zjechać. Włączam migacz, mam kilometr do tego zjazdu, włączam migacz i sprawdzam, nie wjeżdżam nikomu pod koła, tylko włączam migacz. Widać go, nie jedziemy 200 na godzinę, toczymy się 10 na godzinę i patrzę czy któryś z kierowców mnie wpuści. Patrzę się kierowcom prosto w twarze i ja przejeżdżam ten kilometr i nikt mnie nie wpuszcza, muszę się komuś wepchnąć  pod koła, praktycznie spowodować wypadek, żeby móc zmienić ten pas. I to jest dowód na to, że my jako naród, jako społeczeństwo jesteśmy jeszcze strasznie, strasznie daleko w rozwoju. Bo wszyscy ci ludzie widzieli, że ja chcę zmienić pas, my wszyscy staliśmy w tym korku, jechaliśmy na tak zwanym tym samym wózku i każdy z nich przyjeżdżał myśląc – A ja nie muszę go wpuścić, może ktoś inny go  wpuści, - Ja jestem ważniejszy, te 2 - 3m, które bym stracił wpuszczając go są dla mnie takie ważne, że  ja go nie wpuszczę, może ktoś inny go wpuści. I tak jest ze wszystkim. Tak jest z różnymi innymi ekonomicznymi decyzjami w tym kraju. Tak jest z pomaganiem sobie np. między sąsiadami, zawsze każdy sobie myśli - A ktoś inny pomoże, - A ktoś inny podniesie z chodnika tą leżącą osobę, sprawdzi czy ona jest pijana czy może zasłabła, - A ktoś inny… Bardzo, bardzo jeszcze daleko, drodzy Polacy wam do tego, żeby być faktycznie rozwiniętym krajem.

Wracam już do domu z pracy, już chyba dzisiaj nic nie będę więcej nagrywał natomiast już wiem o czym z Tobą porozmawiam jutro. To jest bardzo fajny temat, taki bardzo praktyczny. To do usłyszenia jutro.